Strona główna » Na ratunek złotej rączce z Andrychowa
STYL ŻYCIA

Na ratunek złotej rączce z Andrychowa

Coraz mniej jest punktów, w których można naprawić parasol. Tego typu miejsca znikają z mapy nie tylko naszego powiatu, ale i całej Polski, bo zapotrzebowanie na takie usługi maleje. Ludzie wciąż kupują nowe przedmioty, a stare po prostu wyrzucają. Ostatni rzemieślnik, który prowadzi w Andrychowie taką działalność, zamierza ją zamknąć.

 W Andrychowie jest tylko jedno miejsce, gdzie można oddać do reperacji niemal każdy przedmiot. Informacja na szyldzie głosi, że jest to punkt naprawy parasoli i maszyn do szycia, ale prowadzący go Jan Wójcik nie odeśle z kwitkiem nikogo, bez względu na to, z czym do niego przyjdzie. Rzemieślnik zajmie się zarówno torebką z zepsutym zapięciem, jak i wymagającym naostrzenia nożem. Jan Wójcik jest bowiem prawdziwą złotą rączką i zmierzy się z każdym problemem wymagającym zdolności manualnych. Ma też wciąż dużo energii do pracy, mimo niemłodego już wieku.

  Niestety, zapotrzebowanie na jego usługi maleje. Dziś już mało kto oddaje do naprawy parasole, maszyny do szycia czy jakiekolwiek inne przedmioty. Stało się to bardziej odczuwalne w czasie pandemii, gdy obroty zakładu spadły drastycznie. Jan Wójcik próbuje uzupełniać swoje dochody, sprzedając uszyte przez siebie maseczki ochronne. Lecz to nie wystarcza, by utrzymać zakład. Rzemieślnik uznał zatem, że trzeba go będzie zamknąć. Zamierzał to zrobić z końcem czerwca, ale być może nie będzie musiał. Ruszyła bowiem zrzutka, która ma na celu ocalić jego punkt usługowy!

  Wszystko zaczęło się od tego, że trudna sytuacja Jana Wójcika została opisana na facebookowej stronie „Dziadkowie biznesu”. Wówczas wielu czytelników zasugerowało w komentarzach, że dobrze by było uruchomić internetową zbiórkę pieniędzy na pomoc rzemieślnikowi. Pisali, że chętnie przywieźliby mu coś do naprawy, ale mieszkają zbyt daleko od Andrychowa, więc najłatwiej byłoby im po prostu wpłacić jakąś kwotę za pośrednictwem Internetu. Ich życzeniu stało się zadość. Zbiórka „dla pana Jana – złotej rączki w tarapatach” odbywa się tutaj. Jeśli jednak ktoś woli wesprzeć go dając mu zajęcie, jego punkt napraw znajdzie przy ul. Krakowskiej 128 w Andrychowie. Zakład działa od 35 lat, szkoda byłoby, gdyby teraz przestać istnieć. 

Edyta Łepkowska

Dodaj komentarz

Kliknij aby dodać komentarz