Strona główna » Podziękowania za długoletnią posługę ubogim
LUDZIE

Podziękowania za długoletnią posługę ubogim

Przez ponad 60 lat Mariola Stelmaszyk z wielkim oddaniem pomagała rodzinom ubogim, potrzebującym, działając w wadowickim Polskim Komitecie Pomocy Społecznej, w tym przez 28 lat kierowała tym stowarzyszeniem, pełniąc funkcję Prezesa Zarządu Miejsko-Gminnego PKPS w Wadowicach. W marcu br. ze względu na stan zdrowia złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. – Mimo licznych przykrości, niczego nie żałuję. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty – mówi była już Pani Prezes Mariola Stelmaszyk.

Członkiem Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej Mariola Stelmaszyk jest od chwili jego powstania. Polski Komitet Pomocy Społecznej rozpoczął działalność 7 maja 1958 roku a został zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000041349 w dniu 15 października 1958 roku.

Do roku 1994 była wolontariuszem, a w 1994 roku została Prezesem Zarządu Miejsko-Gminnego PKPS w Wadowicach, przejmując funkcję po oddanym sprawom pomocy społecznej Mieczysławie Fortunie. Dzięki Mieczysławowi Fortunie działalność PKPS w Wadowicach nie została przerwana po śmierci wieloletniego Prezesa Franciszka Zadory.

– Siedzibę mieliśmy w prywatnym domu, był ciasno, zimno, był jeden rozwalający się piec kaflowy. Całe pomieszczenie, to były dwie małe salki i mały magazyn. Za wynajęcie mieszkania płaciliśmy czynsz plus opłaty za prąd. Dzięki znajomościom udało się wynająć więźniów, którzy podjęli się wymalowania naszych pomieszczeń. Prace wykonywali za darmo, ale trzeba było im dostarczyć kanapki, papierosy, na zakończenie alkohol. Wszystko to trzeba było pokryć z własnej kieszeni. Potrzebujących podopiecznych było wielu, a my bezradnie rozkładaliśmy ręce. Jedynie, co udało nam się załatwić, to mąka z pobliskich młynów, którą rozdawaliśmy naszym podopiecznym dwa raz w roku. Ponadto trochę żywności, głownie w okolicach świąt, otrzymywaliśmy od PSS. Dotacji nie udało nam się załatwić. Jedyne pieniądze, jakie mieliśmy do dyspozycji, pochodziły z ulicznych zbiórek – wspomina początki swej działalności w PKPS Mariola Stelmaszyk.

Dzięki zbiórkom ulicznym, rodzinie i gronu przyjaciół, działalność wadowickiego PKPS nabierała tempa. Otrzymywano dary z Unii europejskiej, były lata, że wydawano podopiecznym po 84 tony żywności.

W charytatywną działalność PKPS zaangażowała się ówczesna burmistrz Wadowic Ewa Filipiak, pomagała Straż Miejska, nieocenioną pomoc okazywali strażacy z miejscowych OSP. Oprócz żywności, prowadzono magazyn odzieżowy oraz sprzętu domowego.

Przez kilka lat prowadzone były zbiórki odzieży, obuwia, zabawek i książek dla polskich dzieci z Zaporoża na Ukrainie, przeprowadzono zbiórkę dla Polaków na Wileńszczyźnie, zbiórki pieniędzy dla powodzian, a także prowadzone w centrach handlowych zbiórki żywności w okresach przedświątecznych.

– Mimo licznych przykrości, niczego nie żałuję. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Z dumą stwierdzam, że jesteśmy jedyną organizacją, która przez tyle lat i tak wielu osobom, mogła służyć swoją  pomocą – podsumowuje swój 28-letni okres kierowania PKPS w Wadowicach Mariola Stelmaszyk.

Funkcję Prezesa Zarządu Miejsko-Gminnego PKPS w Wadowicach Mariola Stelmaszyk pełniła  z pełnym oddaniem dla sprawy nieprzerwanie do 30 marca 2022 roku, kiedy to ze względów zdrowotnych złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Zofia Pławna pełni obowiązki Prezesa PKPS w Wadowicach.

Do czasu wyboru nowego prezesa PKPS w Wadowicach, funkcję kierowania stowarzyszeniem członkowie powierzyli Zofii Pławnej.

Zobacz fotogalerię z marcowego spotkania PKPS w Wadowicach

Dodaj komentarz

Kliknij aby dodać komentarz