Strona główna » Finał głośnych rekolekcji w Stanisławiu Dolnym
RELIGIE

Finał głośnych rekolekcji w Stanisławiu Dolnym

FOTO: Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

Głoszone przez o. Jacka nauki podczas wielkopostnych rekolekcji w Stanisławiu Dolnym wzbudziły poruszenie wśród wiernych, a doniesienia o wątkach jego kazań obiegły media. I chociaż o. Jacek nie przyznaje się do przypisywanych mu stwierdzeń, został on odsunięty od głoszenia homilii, kazań i innych publicznych nauk.

Rekolekcje w Stanisławiu Dolnym, za sprawą prowadzącego o. Jacka z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu wzburzyły wiernych, odbiły się też głośnym echem w mediach. Sprawą zajął się przełożony opactwa, który podjął czynności weryfikujące doniesienia prasowe oraz twierdzenia wiernych uczestniczących w rekolekcjach. Podczas przeprowadzonej rozmowy, o. Jacek stanowczo odrzucił formułowane pod jego adresem oskarżenia.

Finałem zakonnego postępowania wyjaśniającego jest decyzja przełożonego Opactwa Benedyktynów w Tyńcu o nałożeniu do odwołania zakazu głoszenia przez o. Jacka homilii, kazań i innych publicznych nauk.

Wspólne oświadczenie o. Jacka i opactwa
ws. medialnych doniesień

Oświadczenie o. Jacka

W odpowiedzi na pojawiające się w ostatnich dniach oskarżenia, oświadczam, że z całą stanowczością odcinam się od poglądów przypisywanych mi w doniesieniach medialnych. Ocena jakiegokolwiek postępowania musi być zawsze wolna od krzywdzących uogólnień, a ważne życiowe decyzje – dotyczące wychowania dzieci czy opieki nad starszymi rodzicami – są podejmowane w bardzo różnych okolicznościach. Z szacunkiem odnoszę się do wszystkich osób, które podejmują trud życia rodzinnego i wypełniają swoje obowiązki z oddaniem i na miarę możliwości.

W tych dniach, kiedy świat obiegają zdjęcia pomordowanych ukraińskich cywili, trzeba wyraźnie stwierdzić, że Rosja ponosi odpowiedzialność nie tylko za wybuch wojny, lecz także za zbrodnie wojenne o przerażającej skali. Tym bardziej należy docenić rolę, jaką w odpowiedzi na koszmar wojny wypełniła Polska, przyjmując do siebie uchodźców, ofiarując im pomoc i schronienie, a także możliwość godnego życia przez podjęcie pracy i zamieszkanie wśród nas. Jako członek wspólnoty zakonnej, która pod swój dach także przyjęła uciekających przed wojną, wyrażam solidarność z całym narodem ukraińskim.

Przykro mi, że wokół mojej działalności kaznodziejskiej narosły nieporozumienia. Jeśli moje wypowiedzi sugerowały coś krzywdzącego – przepraszam. Jezus Chrystus nie przyszedł powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Do Niego więc zanoszę modlitwę – tak za ofiary wojny, jak za wszystkich dążących do poprawy i nawrócenia, do których sam siebie zaliczam.

o. Jacek Paszko OSB


Oświadczenie Opactwa Benedyktynów

Informujemy również, że do odwołania o. Jacek nie będzie głosił homilii, kazań i innych publicznych nauk.

Źródło: Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

Dodaj komentarz

Kliknij aby dodać komentarz