Strona główna » Konieczna zmiana lokalizacji PSZOK w Wadowicach
POLITYKA I SPOŁECZEŃSTWO

Konieczna zmiana lokalizacji PSZOK w Wadowicach

Uczestniczący w czwartkowym spotkaniu mieszkańcy Wadowic i Tomic nie zgadzają się na dotychczasową lokalizację PSZOK w Wadowicach, u zbiegu ulic Łazówka i Rzyczki. Wójt Tomic straszy sądem, a burmistrz Wadowic próbuje kupić grunt pod PSZOK w Choczni.

To spotkanie było potrzebne i chociaż nie zapadły na nim ostateczne decyzje, bo zapaść nie mogły, to obie strony konfliktu, jaki wyrósł na kanwie dotychczasowej lokalizacji Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów w Wadowicach, miały możliwość przedstawienia swoich racji. Obie strony, czyli burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński oraz uczestniczący w spotkaniu, które odbyło się 5 maja br. w WCK, mieszkańcy Wadowic i Tomic, pokazały, że nie są wrogami, lecz chcą rozwiązania problemu.

A problem jest. Wybrana przez wadowicki magistrat lokalizacja budowy Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów w Wadowicach, przy zbiegu ulic Łazówka i Rzyczki, jest nie do przyjęcia przez mieszkańców okolicznych posesji, zarówno po stronie wadowickiej, jak i tomickiej.

Dotychczasowej lokalizacji mieszkańcy zarzucali m.in. to, że PSZOK będzie zbyt blisko zabudowań mieszkalnych, czy obiektu sportowego, będzie bardzo uciążliwy dla mieszkańców, PSZOK będzie powodem występowania uciążliwych zapachów, hałasu, pojawienia się tam gryzoni, będzie wzmożony ruch samochodów, pogorszenie bezpieczeństwa pieszych, brak jest drogi dojazdowej o odpowiedniej nośności i szerokości, brak możliwości rozbudowy PSZOK-a oraz stworzenie zagrożenia dla Herbapolu. Mieszkańcy wskazywali, aby PSZOK wybudować za Maspexem.

Obecny na spotkaniu wójt gminy Tomice Witold Grabowski, chociaż wskazywał, że nie chce psuć wzajemnych, dobrych relacji inwestycyjnych między gminą Tomice, a Wadowicami, to dał do zrozumienia, że w tym sporze stanie po stronie mieszkańców gminy Tomice i jeśli będzie taka konieczność, nie zawaha się wykorzystać ścieżki sądowej. Co prawda, sprawy może nie wygrać, ale kontra gminy Tomice może opóźnić realizację tej inwestycji o parę lat.

Burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński poinformował mieszkańców, że przepisy prawne nakładają na gminę obowiązek zapewnienia mieszkańcom dostępu do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów w Wadowicach. Aby taki PSZOK powstał, muszą być spełnione dwa podstawowe warunki, tj.: gmina musi być właścicielem gruntu oraz w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego ten teren musi być przeznaczony na tego typu inwestycję. Oba te warunki spełnia przedmiotowa działka, na której Wadowice planują wybudować PSZOK.

Jeśli chodzi o lokalizację za Maspexem, to gmina Wadowice nie jest właścicielem tego terenu, nie przewiduje też takiej działalności w tamtym terenie MPZP.

Burmistrz Wadowic zdradził też mieszkańcom, że prowadzi rozmowy z większościowym wspólnikiem w spółce EKO, która jest właścicielem gruntu w Choczni, dotyczące odkupienia od EKO terenu pod budowę PSZOK-a.

Jeśli te negocjacje zakończą się pomyślnie, gmina Wadowice zrezygnuje z budowy PSZOK-a przy ul. Łazówka i Rzyczki, a PSZOK zostanie rozbudowany na dotychczasowym miejscu w Choczni.

Jeśli natomiast rozmowy między wspólnikami w spółce EKO zakończą się fiaskiem, pozostanie jedyna możliwa obecnie lokalizacja… przy biegu ulic Łazówka i Rzyczki w Wadowicach.

Dodaj komentarz

Kliknij aby dodać komentarz